Zwrotka 1
Pamiętam zapach garażu,
Volvo stało tam jak stary przyjaciel,
Ty z kluczem w dłoni, uśmiech na twarzy,
mówiłeś, że to maszyna, co nigdy nie zawiedzie.
Wieczorem czekałam przy oknie,
licząc minuty do twego powrotu,
a w sercu strach, że może dziś nie wrócisz,
z tej służby, co nosi imię ognia.
Refren
Tato Robercie, słyszysz te trzaski?
To płyta kręci się jak wtedy, bez maski.
Każdy szum winylu to twój głos w ciemności,
dźwięk, co mnie uczył domu i miłości.
Tato Robercie, dziś ci dziękuję,
za każdą chwilę, którą pamiętam i czuję.
Zwrotka 2
Stare płyty w pudłach, kurz na okładkach,
ty mówiłeś: cyfrowe granie to nie to samo,
że trzask igły ma duszę, ma serce,
że prawdziwe jest tylko to, co niedoskonałe.
Siadałeś wieczorem w fotelu zmęczony,
a ja słuchałam, jak opowiadasz historie,
o ogniu, o ludziach, co czekali na pomoc,
i o tym, że dom to miejsce, gdzie wracasz.
Refren
Tato Robercie, słyszysz te trzaski?
To płyta kręci się jak wtedy, bez maski.
Każdy szum winylu to twój głos w ciemności,
dźwięk, co mnie uczył domu i miłości.
Tato Robercie, dziś ci dziękuję,
za każdą chwilę, którą pamiętam i czuję.
Przejście
Teraz ja czekam na ciebie czasem,
choć minęły lata, wciąż jestem tym dzieckiem,
co w progu drzwi widziała bohatera,
w mundurze, co pachniał dymem i wiatrem.
Dziękuję, że wróciłeś, zawsze wróciłeś,
i że dałeś mi świat pełen dźwięków i ciepła.
Refren
Tato Robercie, słyszysz te trzaski?
To płyta kręci się jak wtedy, bez maski.
Każdy szum winylu to twój głos w ciemności,
dźwięk, co mnie uczył domu i miłości.
Tato Robercie, dziś ci dziękuję,
za każdą chwilę, którą pamiętam i czuję.
Zakończenie
Włącz tę płytę jeszcze raz, tato,
niech trzaski grają, jak dawno, dawno temu.