Zwrotka 1
Znowu wrzesień puka do drzwi,
pakujesz kosze, śmiejesz się jak ty.
Wracasz pusty, ale pełen szczęścia,
las cię uczy, że miłość to nie pułapka.
Ja czekam z kawą, patrzę jak wschodzi świt,
dla ciebie każdy grzyb to magiczny mit.
Niech nikt nie mówi, że to stracony czas,
dla mnie liczy się tylko ten twój uśmiech, raz!
Refren
Łukasz, ty szalony marzycielu mój,
z tobą każda droga zmienia się w historię dwoj(ga).
Narty, góry, kubków cała kolekcja w szafie stoi,
Łukasz, dzisiaj świętujemy - serce moje się nie boi!
Zwrotka 2
W Szczyrku znowu kupujesz bilet na sezon,
ja wolę schronisko, kawę, ciepły pled, i to jest nasz rezon.
Ty na stoku, ja przy oknie, patrzę jak lecisz w dół,
ale wieczorem razem, to nasz wspólny styl.
Z każdej podróży kubek wraca do domu,
symbol chwili, której nie oddamy nikomu.
Mówisz, że bez mnie wycieczka się nie liczy,
to najpiękniejsze słowa, jakie słyszę w swym życiu.
Refren
Łukasz, ty szalony marzycielu mój,
z tobą każda droga zmienia się w historię dwoj(ga).
Narty, góry, kubków cała kolekcja w szafie stoi,
Łukasz, dzisiaj świętujemy - serce moje się nie boi!
Przejście
Niech gitara gra głośniej niż las,
niech dzisiejsza noc należy tylko do nas.
Trzydzieści dziewięć świec czy więcej - nieważne ile,
ważne, że mam ciebie, mój mężu, przez te wszystkie chwile.
Refren
Łukasz, ty szalony marzycielu mój,
z tobą każda droga zmienia się w historię dwoj(ga).
Narty, góry, kubków cała kolekcja w szafie stoi,
Łukasz, kocham cię dzisiaj i jutro - serce się nie boi!