Zwrotka 1
Na balkonie rosną zioła,
szepczesz do bazylii cicho,
mówisz, że po imieniu
rośnie lepiej, kwitnie lżej niż cisza.
Salon mały w centrum miasta,
znałaś każdą z tamtej ulicy,
fryzur tysiąc, historii więcej,
w Twoich dłoniach cała okolica.
Refren
Babciu Zosiu, sto lat dla Ciebie,
niech ten dzień się w słońcu skrzy,
za uśmiechy, za herbatę,
za to, kim dla mnie dziś jesteś Ty.
Babciu Zosiu, moja siła,
moja radość, mój azyl ciepły,
dziś ja Tobie piosenkę śpiewam,
żebyś wiedziała, jak bardzo Cię kocham.
Zwrotka 2
Trzydzieste urodziny miałaś,
skoczyłaś z mostu w dół na linie,
cała rodzina oniemiała,
a Ty śmiałaś się w tej godzinie.
Do dziś o tym opowiadasz
przy kawie, przy niedzielnym stole,
że strach to tylko chwila mała,
a życie trzeba brać na wolę.
Refren
Babciu Zosiu, sto lat dla Ciebie,
niech ten dzień się w słońcu skrzy,
za uśmiechy, za herbatę,
za to, kim dla mnie dziś jesteś Ty.
Babciu Zosiu, moja siła,
moja radość, mój azyl ciepły,
dziś ja Tobie piosenkę śpiewam,
żebyś wiedziała, jak bardzo Cię kocham.
Przejście
Każda historia, którą znasz,
każdy zapach ziół i mięty,
to jest właśnie cały Ty,
skarb, co w sercu mam zamknięty.
Niech ten dzień trwa jak najdłużej,
niech się śmiechem w domu niesie,
bo Ty jesteś moim domem,
w każdym miejscu, w każdym czasie.
Refren
Babciu Zosiu, sto lat dla Ciebie,
niech ten dzień się w słońcu skrzy,
za uśmiechy, za herbatę,
za to, kim dla mnie dziś jesteś Ty.
Babciu Zosiu, moja siła,
moja radość, mój azyl ciepły,
dziś ja Tobie piosenkę śpiewam,
żebyś wiedziała, jak bardzo Cię kocham.
Zakończenie
Sto lat, Babciu, sto lat jeszcze,
niech bazylia rośnie wciąż,
a Ty bądź tu, przy mnie zawsze,
Oliwia Cię kocha, pamiętaj to wciąż.