Zwrotka 1
We wrześniu las nas wołał cicho,
Ty z koszykiem, ja za Tobą w ślad,
Mówiłaś, że do grzybów nosa nie masz,
Ale do kawy – na pewno tak.
Śmiałyśmy się wśród mokrych liści,
Twoja chustka, zapach lasu, deszcz,
A potem w domu, kiedy już się ściemniało,
Parzyłaś kawę i mówiłaś mi coś jeszcze.
Refren
Babciu Basiu, tęsknię za Tobą dziś,
Za Twoim chlebem, co pachniał od świtu,
Za rękami pełnymi mąki i ciepła,
Za każdym słowem wypowiedzianym z serca.
Babciu Basiu, gdziekolwiek jesteś dziś,
Niech ten dzień będzie Twój, cały dla Ciebie,
Bo Ty w tym mieście znałaś każde imię,
A ja wciąż noszę Twój zapach w sobie.
Zwrotka 2
Twój salon w centrum, pełen śmiechu,
Klienci wchodzili jak do siebie,
Pamiętałaś urodziny, wnuki, imieniny,
Każdą historię, każde czyjeś "jak się masz?".
A rano, zanim wstało słońce,
Już w piekarni ugniatałaś dzień,
Ciepły bochen, zapach drożdży w kuchni,
To był dla mnie najpiękniejszy sen.
Refren
Babciu Basiu, tęsknię za Tobą dziś,
Za Twoim chlebem, co pachniał od świtu,
Za rękami pełnymi mąki i ciepła,
Za każdym słowem wypowiedzianym z serca.
Babciu Basiu, gdziekolwiek jesteś dziś,
Niech ten dzień będzie Twój, cały dla Ciebie,
Bo Ty w tym mieście znałaś każde imię,
A ja wciąż noszę Twój zapach w sobie.
Przejście
Gdybym mogła czas zatrzymać teraz,
Wróciłabym do tamtych wrześniowych dni,
Do Twojej kuchni, do ciepła pieca,
Do Twoich rąk, co prowadziły mnie.
Refren
Babciu Basiu, kocham Cię jak wtedy,
Gdy byłam mała i trzymałaś mnie za rękę,
Dziś to ja chcę być Twoim oparciem,
Dziś to ja chcę podziękować Ci piosenką.
Babciu Basiu, niech ten dzień zabrzmi,
Echem śmiechu z naszej starej kuchni,
Bo gdziekolwiek teraz jesteś, wiem to czuję,
Że ten zapach chleba zawsze mnie odnajdzie.