Zwrotka 1
Jeszcze w Chorwacji, pod falą i słońcem,
nosiłam cię, synku, pod samym sercem,
a teraz biegasz, chociaż raczkiem ledwie,
po naszym domu, co pachnie bigosem
Balkon pełen ziół, kuchnia pełna śmiechu,
tata przysięga, że w tobie jest jego brzuch,
mówi, że znasz się na dobrym jedzeniu,
choć zębów jeszcze nie masz w uśmiechu
Refren
Antosiu, Antosiu, nasz mały człowieku,
rok cały minął w oka mgnieniu,
dzisiaj kończysz jeden rok,
a my stawiamy czas na bok,
Antosiu, kochamy cię bardziej niż wczoraj,
jutro jeszcze mocniej, to już jest nasza normalność
Zwrotka 2
Pamiętam noce bez jednej godziny snu,
i ten twój pierwszy, bezzębny uśmiech tu,
każdy twój krok to dla nas cały świat,
choć jeszcze wczoraj nie umiałeś wstać
Tata przy grillu, ty obok w koszyczku,
już wtedy węszyłeś zapach po cichutku,
mama śpiewała ci piosenki stare,
dziś śpiewa nową, bo ma do tego powód
Refren
Antosiu, Antosiu, nasz mały człowieku,
rok cały minął w oka mgnieniu,
dzisiaj kończysz jeden rok,
a my stawiamy czas na bok,
Antosiu, kochamy cię bardziej niż wczoraj,
jutro jeszcze mocniej, to już jest nasza normalność
Przejście
Niech ci rosną skrzydła, ale zostań chwilę mały,
niech ten rok, co minął, zapamiętają ściany,
balkon, zioła, morze i bigos na niedzielę,
to wszystko dla ciebie, nasz kochany, dla ciebie
Refren
Antosiu, Antosiu, nasz mały człowieku,
rok cały minął w oka mgnieniu,
dzisiaj kończysz jeden rok,
a my stawiamy czas na bok,
Antosiu, kochamy cię bardziej niż wczoraj,
jutro jeszcze mocniej, to już jest nasza normalność