Zwrotka 1
Pamiętasz kino, pierwszy raz,
dwadzieścia minut spóźnień twych,
mówiłeś "korek, ale skąd" -
a ulicami pusty był.
Śmiałam się, choć chciałam zgasić gniew,
bo oczy twoje mówiły mi -
że warto czekać, warto wierzyć w to,
że ten wieczór zmieni życie w dwa.
Refren
Tomku, Tomaszu mój kochany,
sto lat, niech serce śpiewa ci,
tak jak ty fałszowałeś nuty w chórze
i śmiałeś się z tego pierwszy sam.
Dziś przy ognisku znowu zagraj,
melodię, której nikt nie zna,
bo z tobą każda fałszywa nuta
brzmi dla mnie jak najpiękniejsza z pieśni.
Zwrotka 2
Ognisko, gitara, chłodna noc,
grałeś piosenki znane tylko tobie,
a my śpiewaliśmy chórem w głos,
nie znając słów, lecz czując je.
Iskry leciały w ciemny las,
twój uśmiech grzał mocniej niźli żar,
i wiedziałam wtedy, że to ty
na zawsze zostaniesz w sercu mym.
Refren
Tomku, Tomaszu mój kochany,
sto lat, niech serce śpiewa ci,
tak jak ty fałszowałeś nuty w chórze
i śmiałeś się z tego pierwszy sam.
Dziś przy ognisku znowu zagraj,
melodię, której nikt nie zna,
bo z tobą każda fałszywa nuta
brzmi dla mnie jak najpiękniejsza z pieśni.
Przejście
Tyle lat minęło, a ja wciąż
czekam na twój spóźniony krok,
bo wiem, że zawsze w końcu wrócisz,
z uśmiechem, który kocham tak.
Niech dzisiaj wszystkie świece tchną
życzenia, których pełne mam -
bądź zawsze sobą, Tomku mój,
bo properly fałszywy jesteś ideałem.
Refren
Tomku, Tomaszu mój kochany,
sto lat, niech serce śpiewa ci,
tak jak ty fałszowałeś nuty w chórze
i śmiałeś się z tego pierwszy sam.
Dziś przy ognisku znowu zagraj,
melodię, której nikt nie zna,
bo z tobą każda fałszywa nuta
brzmi dla mnie jak najpiękniejsza z pieśni.
Zakończenie
Sto lat, mój mężu, sto lat, Tomku,
niech każdy dzień tak pięknie brzmi.