Zwrotka 1
Szósta rano, miasto jeszcze śpi,
a my już przy kawie, jak zawsze, ty i ja, ty i ja.
Robercie, stary, dzisiaj twój dzień,
więc wbijam z bitem, nie ma co się bać.
Volvo pod blokiem stoi jak skała,
silnik już wie, że przygoda się zaczyna.
Tyle lat na liczniku, a wciąż nie odmawia,
jak nasza ekipa – jedna drużyna.
Refren
Robercie, Robercie, dziś twoje święto,
sto lat krzyczę, choć mikrofon zajęty.
Od Michała dla ciebie te słowa jak prezent,
niech ten dzień będzie najlepszy, niech będzie szalenie przyjemny.
Robercie, Robercie, brachu, pamiętaj,
że ja zawsze będę stał tu, gdzie mieszkasz.
Przez remonty, przez kawę, przez każdy poranek,
sto lat, bracie, niech ci gra ten kawałek.
Zwrotka 2
Pamiętam dom, co walił się ze starości,
młotek w dłoni, pot na czole, bez złości.
Mówiłeś wtedy: "jakoś to będzie",
to twój tekst, gdy plan się sypie, zawsze w kredzie.
Dziś ten dom stoi, mocny jak twoje słowo,
a ja tu jestem, z życzeniem, głową do głowy.
Niech ci się darzy, niech ci się spełnia,
niech każdy dzień ci gra jak najlepsza melodia.
Refren
Robercie, Robercie, dziś twoje święto,
sto lat krzyczę, choć mikrofon zajęty.
Od Michała dla ciebie te słowa jak prezent,
niech ten dzień będzie najlepszy, niech będzie szalenie przyjemny.
Robercie, Robercie, brachu, pamiętaj,
że ja zawsze będę stał tu, gdzie mieszkasz.
Przez remonty, przez kawę, przez każdy poranek,
sto lat, bracie, niech ci gra ten kawałek.
Przejście
Jakoś to będzie, mówisz zawsze ty,
i jakoś zawsze jest, bo masz te dobre dni.
Volvo jedzie dalej, kawa parzy się,
a przyjaźń nasza, stary, mocniejsza niż to wszystko, co wiesz.
Refren
Robercie, Robercie, dziś twoje święto,
sto lat krzyczę, choć mikrofon zajęty.
Od Michała dla ciebie te słowa jak prezent,
niech ten dzień będzie najlepszy, niech będzie szalenie przyjemny.
Robercie, Robercie, brachu, pamiętaj,
że ja zawsze będę stał tu, gdzie mieszkasz.
Przez remonty, przez kawę, przez każdy poranek,
sto lat, bracie, niech ci gra ten kawałek.